Witajcie !
Wysłałam swoje CV w pewne miejsce. Odpowiedz była niejednoznaczna - nie wchodząc w szczegóły obiecano mi zaproszenie w pózniejszym terminie. Zastanawiam się, czy w ogóle traktować taką odpowiedz pracodawcy na serio, czy też odpuścić sobie tę posadę.
Jako że bardzo mi zależy na tym konkretnym miejscu, zadałam pytanie : '' Czy do końca roku dostanę zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną ? ''
Ja - Wenus w Strzelcu, w domu 8, więc niezbyt silne położenie. Fakt faktem, wiara w siebie nie jest moją główną cechą.
Praca - Saturn w Wadze, w egzaltacji (praca jest niezła albo taka mi się wydaje), dom 6 (co odzwierciedla charakter pracy tak na marginesie, zresztą sam Saturn też to czyni :) ), egzaltowany i na dodatek pod moim władaniem. Mój Księżyc egzaltuje Saturna.
Pierwsze wnioski - tak bardzo mi na tej pracy zależy (traktuję ją jak wybawienie od obecnego życia ), praca zdaje się mnie '' lubić'' - przynajmniej tak z recepcji wynika :).
Aspekty - separacyjny (czy to ma w tym pytaniu jakieś znaczenie) sekstyl Saturna - pracy do mnie -Wenus. Nie widzę zakazu czy frustracji no ale ich mogę nie widzieć. ;)
Nie wiem jaka jest odpowiedz na moje pytanie - uważam, że raczej tak (tj. tak, dostanę zaproszenie) ale ciężko mi się ustosunkować do terminu nadejścia tego zaproszenia.
Bardzo proszę o korektę, rady, uwagi
Pozdrawiam was wszystkich.